Dzieci też mają prawo do prywatności

with Brak komentarzy

Rozwój technologii a zachowania rodziców

W XXI wieku wraz z rozwojem nowych technologii, popularnością mediów społecznościowych i stałej obecności jednostki w Internecie, ponownie niezwykle istotnym stało się urzeczywistnienie prawa do prywatności w sytuacji, gdy człowiek w zasadzie sam z prywatności rezygnuje, zabierając ją jednocześnie swoim dzieciom.

Pomimo, iż obecnie coraz częściej i głośniej mówi się o zagrożeniach płynących z nierozważnej działalności człowieka w Internecie, problem z ochroną prywatności narasta i stanowi coraz większe wyzwanie w zakresie możliwości jego ochrony.

Najmłodsze pokolenie dzieci, za sprawą swoich rodziców, żyje już niejako w dwóch równoległych światach, wirtualnym i rzeczywistym, a światy te wzajemnie się przenikają. Za niebywałym rozwojem technologii, a co za tym idzie również społeczeństwa informacyjnego, nie nadąża zarówno prawo, jak i społeczeństwo, które nie jest wystarczająco wyedukowane w zakresie ochrony własnej prywatności w sieci, co bezpośrednio przekłada się również na brak świadomości w zakresie ochrony prywatności dzieci. Postawienie granic, które mogłyby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo w sieci jest niezwykle trudne, biorąc pod uwagę w szczególności działalność ich rodziców w sieci.

Sharenting – rozpowszechnianie wizerunku dziecka

Regularne publikowanie wizerunku dziecka w mediach społecznościowych, na blogach rodzicielskich i udostępnianie tam treści, budzą coraz więcej wątpliwości w wymiarze zarówno etycznym, jak i prawnym.

Za granicą, szczególnie w USA, wszedł do powszechnego użycia termin sharenting, stanowiący połączenie słów pochodzących z języka angielskiego tj. share rozumianego jako „dzielenie się”, „rozpowszechnianie” oraz parenting, oznaczającego rodzicielstwo. Sharenting jest terminem służącym do opisywania działalności rodziców, polegającym na zamieszczaniu w Internecie, a w szczególności w szeroko pojętych mediach społecznościowych tj. np. Facebooku czy Instagramie, a także na blogach i videoblogach prowadzonych przez rodziców, informacji i treści dotyczących życia dzieci, w formie tekstów, zdjęć czy filmów1. W języku polskim termin sharenting również zyskuje na popularności.

Publikowanie w Internecie treści dotyczących dzieci jest zjawiskiem dość nowym, jednak narasta skokowo wraz z szybkim rozwojem mediów społecznościowych. O ile wcześniej zdarzały się sytuacje, iż wizerunek dzieci był publikowany w mediach tradycyjnych tj. w prasie czy telewizji, to ich skala i kontekst nie przystawał do ilości i rodzaju treści, które są obecnie udostępnianie przez rodziców.

Jak wynika z jednych z pierwszych badań2 przeprowadzonych w 2019 r., a dotyczących sharentingu w Polsce i udostępniania wizerunku dzieci w Internecie, około 40% wszystkich rodziców dokumentuje dorastanie swoich dzieci w social mediach w postaci udostępniania zdjęć i filmów z wizerunkiem dzieci. Na podstawie badań stwierdzono, że 21% rodziców wrzuca zdjęcie dziecka lub filmik z jego udziałem do sieci przynajmniej raz w tygodniu lub częściej, a 61% rodziców robi to przynajmniej raz w miesiącu lub częściej.

Biorąc pod uwagę perspektywę miesięczną oznacza to, że rodzice wrzucają średnio 6 zdjęć i 2 filmy, co rocznie daje średnio liczbę 72 zdjęć i 24 filmów, w odniesieniu tylko do jednego dziecka. Skala jest zatem ogromna.

Przeczytany przez Ciebie tekst, jest zapowiedzią cyklu artykułów, mających na celu edukację rodziców w zakresie urzeczywistnienia prawa ich dzieci do zachowania prywatności w Internecie.

Autor: adw. Natalia Majewska

W tekście wykorzystano następujące opracowania i publikacje:

1 A. Borkowska, M. Witkowska Sharenting i wizerunek dziecka w sieci. Poradnik Dla Rodziców https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/sharenting.html

2 Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do sieci? Pierwszy raport na temat wizerunku dzieci w internecie na zlecenie Clue PR, 2019, https://cluepr.pl/wp-content/uploads/2019/10/Sharenting-czyli-dzieci-w-sieci-pierwszy-raport-w-Polsce.pdf